Państwo Tasandorskie, Garlan i Morena = mieszanka wybuchowa

Wieść o „wolnym mieście pośród śniegów” dotarła do Moreny zaiste później, lecz najciekawsze jest, w jaki sposób. Tasandora wysłała tajną, zbrojną ekspedycję do jej krypt, lecz nie po to by się jej pozbyć. Albrecht Rosenfeld (szara eminencja PT), nie informując Generała, który na pewno by się na to nie zgodził, potajemnie wysłał do Moreny nie tylko wojsko, lecz i własnych naukowców i dyplomatów. Złożył jej propozycję, zmanipulował opowiadając o wolnym, bogatym mieście na Północy, przeciw któremu Tasandora mogłaby się z Moreną sprzymierzyć. W zamian jej winy byłyby darowane, obiecano jej neutralność ze strony Państwa, a Garlan może sobie wziąć na własność. Ba! Nawet wyślą wojska żeby jej pomóc. Tak naprawdę Rosenfeld liczy, że upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu, że Morena i Jarlingowie wzajemnie się pozabijają, a przynajmniej dotkliwie osłabią. Ktokolwiek wygra ten pojedynek – jednego wroga mniej. Jak Jarlingowie pokonają Morenę, to mamy Morenę z głowy i jeszcze osłabimy jarlingów i przypuścimy atak zaraz potem. Jak wygra Morena – to samo, tylko na odwrót.

Jarlingowie poradzili sobie z Moreną wyśmienicie. Ta, błagając o życie próbowała pertraktować z nimi. Chciała działać przeciwko swemu wcześniejszemu kolaborantowi. Chciała zniszczyć reżim Państwa Tasandorskiego, który tak perfidnie wykorzystał jej moce. Jarlingowie zaś, nie wierząć w jej intencje oraz pokładając całkowitą wiarę w swoje topory i maczugi, odrzucili jej propozycję i pogonili ją ze swego miasta.

Czy teraz Jarlnigowie będą działać na niekorzyść Państwa Tasandorskiego?