Wielu myślało, że cisza po wschodniej stronie gór to znak słabości. Że brak Matrony u Drowów i polityczne waśnie pogrążyły Sojusz Wschodu w chaosie. Nic bardziej mylnego. Chaos to nie słabość – to drabina, po której wspinają się ci, którzy nie boją się ubrudzić rąk krwią.
Co wydarzyło się do tej pory?
W mroku Twierdzy zawarto pakt. Krasnoludy, Drowy i Ludzie Wschodu, pod wodzą Herugara, zdecydowali, że czas skończyć z bratobójczymi walkami. Cel był jeden: nakarmić Dusze Miast i przypomnieć Zachodowi, czym jest strach.


Śnieżna Przystań i Ferion zapłonęły.
Najazdy były szybkie i brutalne. Ale łupy i surowce to nie jedyne, co zabrano. Zebrano również trofea. Dorwka, działająca z cienia wysłanniczka Wschodu, zadbała o to, by wiadomość dla „cywilizowanego świata” była czytelna. Głowy obrońców zostały spakowane i wysłane w drogę.
ETAP 1: Zwiastuny Upadku
Dziś rano mgła w porcie Lotharn była gęstsza niż zwykle. Z niej wyłonił się wóz bez woźnicy. Strażnicy, którzy liczyli na dostawę jedwabiu czy wina, cofnęli się z przerażeniem, gdy na bruk wysypała się makabryczna zawartość.
To nie są zwykłe ofiary wojny. Na czole każdej zmasakrowanej głowy widnieje wypalony żywym ogniem run, który zdaje się pochłaniać światło latarni: KHUL.
Kupcy szepczą, że krew z wozu nie wsiąkała w brukowane ulice, lecz płynęła nienaturalnym strumieniem… w stronę, gdzie niegdyś stała wieża SFN.

Event dla frakcji Wschodniej odbędzie się w poniedziałek 09.02.2026 o 20:30


Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.